Obligacje korporacyjne nadal mało popularne wśród inwestorów

korpoobligacje w PolsceObligacje korporacyjne realizujące zyski co kwartał czy pół roku oraz dające możliwość sprzedaży ich na giełdzie są ciekawym rozwiązaniem dla osób, które planują inwestycje, zwłaszcza w kontekście zawirowań na giełdzie i niskich stóp procentowych. Wartość obligacji podlega mniejszym zmianom niż ceny akcji, ich oprocentowanie jest wyższe od stawek oferowanych na lokatach bankowych czy papierach dłużnych emitowanych przez państwo. Zyski z obligacji w zależności od spółki kształtują się różnie, ale można przyjąć, że wiarygodny podmiot powinien zaoferować odsetki na poziomie stawki WIBOR powiększonej o 2 pkt proc., co daje obecnie ok. 3,47 proc. w skali roku.

W przypadku upadku spółki, inwestor może ponieść straty, jednak przy dużych i wiarygodnych firmach ryzyko jest bardzo ograniczone. Jeżeli papiery notowane są na giełdzie można je w każdej chwili sprzedać. Cena musi być niższa niż ta, po której zostały zakupione. Nie musi to oznaczać, że inwestor stracił na całej inwestycji, bo w międzyczasie może on zainkasować kilka wypłat odsetek.

Oferty obligacji z oprocentowaniem sięgającym nawet 10 proc. należy zakwalifikować jako inwestycje bardzo wysokiego ryzyka pod względem wypłacalności spółki. Ekspercką granicą jest rentowność mniej więcej na poziomie WIBOR plus 4 – 5 pkt proc. Wartość ta ustalona została na podstawie kilkuletnich obserwacji funkcjonowania rynku obligacji korporacyjnych w Polsce. Nie oznacza to też, że spółki emitujące obligacje poniżej tej marży nie są narażone na ryzyko niewypłacalności czy upadłości.

Inwestowanie na rynku obligacji należy zacząć od założenia rachunku maklerskiego, za obrót odpowiada Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Przy wyborze domu maklerskiego warto  zwrócić uwagę na obsługę w zakresie obligacji korporacyjnych.

Spółki korzystają z możliwości aktywnego zarządzania długiem

aktywne zarządzanie długiemWielu emitentów aktywnie zarządza swoim długiem, nie ograniczając się jedynie do sprzedaży obligacji i spłacania ich w terminie wykupu. Działanie to ma swoje uzasadnienie, zwłaszcza gdy zmienia się jego sytuacja lub warunki rynkowe. Najlepiej jest, kiedy takie możliwości przewidziane są w warunkach emisji, ale zdarza się też negocjowanie zmian w specyficznych sytuacjach.

Przypadek Rank Progres świadczyć może o tym, że finansowanie i emisja obligacji nie są alternatywami lecz instrumentami komplementarnymi. Spółka deweloperska otrzymała w ostatnich dniach kredyt, który przeznaczy na spłatę zapadających właśnie obligacji o wartości ponad 100 mln zł. Zamiast „rolowania” obligacji, zmieni sposób finansowania działalności, obniżając jednocześnie jego koszty. Wcześniej spółka dokonywała kolejnych emisji obligacji na wykup starszych papierów, następowała też ich przedterminowa spłata ze środków uzyskanych ze sprzedaży nieruchomości. Kapitał pozyskiwany był też z emisji akcji. Na spłatę zapadającej na koniec roku jednej z serii obligacji ze środków pozyskanych z kredytu zdecydowała się również firma Pragma Faktoring. Nie brakuje też przykładów operacji, w których spłata zobowiązań wobec banku następuje poprzez pozyskanie środków z emisji obligacji.

Swoje zadłużenia bardzo aktywnie restrukturyzuje też spółka Chemoservis, która niedawno podjęła decyzję o przedterminowej spłacie zaledwie kilka tygodni po kolejnej emisji obligacji oraz producent kosmetyków Miraculum wykorzystujący zarówno finansowanie pozyskane z kredytu bankowego, jak i emitując kolejne serir obligacji, a także przedterminowo wykupując niektóre z nich.

Polski rynek finansowy daje duże możliwości nie tylko dużym spółkom, ale też małym i średnim. Korzystanie z rynkowych okazji oraz możliwości wynikających z panujących tendencji, a także przemyślane kalkulacje prowadzą do osiągnięcia lepszych efektów niż bierne oczekiwanie.

Emisja obligacji czasem opłaca się bardziej niż kredyt

obligacje czy kredytWartość obligacji nieskarbowych w Polsce w relacji do PKB stanowi około 6 proc. W Niemczech jest to 100 proc., w USA 150 proc., a w Holandii 250 proc. Coraz więcej przedsiębiorstw rezygnuje z dotychczasowych form finansowania na rzecz emisji dłużnych papierów wartościowych.

Obligacje nie są wprost konkurencją dla kredytu bankowego. Często wykorzystywane są przez przedsiębiorców wraz z kredytem bankowym, a nie zamiast niego. Są to instrumenty kierowane do innych inwestorów np. funduszy inwestycyjnych. Najczęściej w kredytach finansowane są konkretne przedsięwzięcia a w obligacjach całe przedsiębiorstwa.

Emisje obligacji mają duży udział w finansowaniu przedsiębiorstw na rozwiniętych rynkach. Inwestowanie w obligacje wiąże się z ryzykiem. Trzeba je oszacować korzystając z analizy sprawozdań finansowych emitenta, raportów bieżących, informacji prasowych, sytuacji branży, a także ogólnej sytuacji na rynku finansowym i w gospodarce. Jedną z miar ryzyka kredytowego emitentów dłużnych papierów wartościowych jest rating. Analiza prowadzona przez agencje obejmuje szerszy zakres badań, niż tradycyjna analiza finansowa. W efekcie, odsetki, czyli cena, jaką płaci emitent obligacji po pożyczane na rynku pieniądze, zależy d dużej mierze od jego ratingu.

Wielu przedsiębiorców nadal nie docenia korzyści z emisji obligacji, gdzie to oni decydują o warunkach zaciągnięcia długu ustalając oprocentowanie, terminy spłaty i zabezpieczenia. Spółka, której obligacje notowane są na Catalyst korzysta z bezpłatnej promocji swej marki, pojawiającej się regularnie w serwisie giełdowym, internetowych i gazetowych serwisach informacyjnych oraz komentarzach analityków.

Eksperci o obligacjach korporacyjnych

okazja inwestycyjnaObligacje korporacyjne mogą być ciekawą okazją inwestycyjną, niezbędna jest jednak selekcja emitentów. Inwestorzy powinni koncentrować się na papierach zagranicznych, rynek krajowy charakteryzuje się zbyt małą płynnością – takie są opinie uczestników debaty PAP „Strategie rynkowe TFI 2016”. W debacie poświęconej aktualnej sytuacji makroekonomicznej i jej przełożeniu na rynki finansowe, która odbyła się 18 marca br. wzięli udział przedstawiciele Union Investment TFI, TFI PZU, Skarbiec TFI, BPH TFI, KBC TFI. Merytorycznym partnerem cyklu są Analizy Online.

Główny strateg i zarządzający Skarbiec TFI pozytywnie ocenia możliwości inwestycyjne na rynku korporacyjnym. Jego zdaniem dług korporacyjny na rynkach rozwiniętych ma swoje ryzyka, jednak wysokie spready tworzą poduszkę, na wypadek nieoczekiwanych zwrotów.

Uczestnicy debaty PAP twierdzą, że inwestor zainteresowany papierami korporacyjnymi powinien szukać okazji za granicą. Zdaniem Jarosława Antonika z KBC TFI płynność nie powinna być dla inwestorów kluczowym czynnikiem. Ekspert zaleca wnikliwą ocenę emitenta i dywersyfikację.

Według zarządzających nie widać obecnie zdecydowanego trendu na rynku polskich papierów skarbowych. Głównym ryzykiem jest deficyt budżetowy, kolejny to deflacja. Przy umocnieniu rynku podkupowanie papierów przy okazji słabszych danych to dobre rozwiązanie.

Zarządzający z PKO TFI, Karol Chrostowski uważa, że rynek obligacji skarbowych w Europie nie daje możliwości zarobku, a pewne odchylenie od normy stanowią coraz powszechniejsze stopy procentowe.

Obligacje korporacyjne mogą przynieść wysoki zysk

inwestowanie w obligacjeW poszukiwaniu formy inwestowania, która nie jest obarczona dużymi wahaniami cen, warto zwrócić uwagę na obligacje korporacyjne. Rocznie można otrzymać zwrot na poziomie 4, 10 czy nawet kilkunastu procent.

Inwestowanie w obligacje spółek przynosi stały dochód w określonym terminie do wykupu obligacji. Należy jednak pamiętać, że na wysokość stopy zwrotu z obligacji korporacyjnych wpływa WIBOR, czyli stopa procentowa po jakiej banki udzielają sobie pożyczek. Obecnie WIBOR 3M oraz WIBOR 6M utrzymują się na historycznie niskim poziomie, który sięga 1,7 – 1,8 proc. Stopa jest zmienna, jednak ryzyko inwestycyjne jest mniejsze niż w przypadku akcji. WIBOR powiększony jest o stałą marżę, przy czym marża jest w przedziale od nieco poniżej 2 proc. do 8-10 proc.

Przed podjęciem decyzji o zainwestowaniu w obligacje korporacyjne należy przeprowadzić szczegółową analizę kondycji finansowej emitentów. Instrumenty dłużne charakteryzują się niższym poziomem ryzyka niż akcje, jednak w momencie niewykupienia emisji inwestor naraża się na utratę nawet całego zainwestowanego kapitału. Podczas wyboru spółki nie można kierować się wyłącznie wysokością kuponu odsetkowego, który oferują emitenci.

Wyższe odsetki najczęściej wiążą się z podwyższonym poziomem ryzyka inwestycyjnego. W przypadku gdy inwestowanie w ten instrument finansowy jest dla inwestora nowością, bezpieczniejszym rozwiązaniem będzie postawienie na spółkę płacącą niższe kupony. Zdaniem ekspertów dobrym emitentem obligacji są spółki posiadające dużo aktywów trwałych. W momencie likwidacji spółki można je sprzedać. Nie warto decydować się na spółki, które swój bilans opierają na aktywach niematerialnych.